czwartek, 7 lipca 2011

Udane agility

Dziś był cudowny dzień ! Słońce parzyło mnie w plecy , na nogach klapki , krótkie spodenki ... i grzeczna Tasza !Rano jak na swoje ADHD była spokojna . Pochodziłyśmy po dworze i zaprowadziłam ją do domu . Jak ją odniosłam , to poszłam do piwnicy i co w niej przydatnego znalazłam :
-stary sztyl od miotły
-1 parę szczudeł
-stary karton
-hula hop
-stojak na płyty
A więc na pewno nie wiecie co z tego zrobiłam :) . No to tak ... Karton przecięłam na pół i do środka włożyłam cegły <zobaczycie na zdjęciach >na to dałam jedno szczudło . Następna przeszkoda to ten stojak na płyty , a w potem tam były jakieś drzewka na slalom i następna była taka rurka na którą dałam szczudło a na sznurku to przyczepiłam i powiesiłam .Przed tym jeszcze poszłam po smakołyki do zoologicznego i kupiłam 10 sztuk ciasteczek dla psa , przepołowiłam je kilka razy i wyszło mi 34 ;) . Tasza szalała tam jak nie mądra ;p Coraz lepiej skacze i zaczyna mnie słuchać , nawet już wie o co chodzi w slalomie między nogami .
Komendy które już umie :
- siad
-łapa
-druga łapa
-leżeć
-poproś
-slalom między nogami
-slalom między choinkami
-obkręt <za ręką  >
-skoki przez hopki
Gdy byliśmy na moim własnym treningu agility dołączył do mnie Tobi i jego właścicielka , moja koleżanka.
Tasza bardzo lubi Tobiego .Tobi to wspaniały cocker spaniel który jest inteligentny i bardzo pojęty =).
Jutro rano znów zaczynamy ćwiczyć . A Tasza teraz nyna ;*
KILKA FOTEK :


Bawią się


jedna przeszkoda 
Gryzie krzaki 



Odgryzła gałąź ;p

1 komentarz:

  1. Brawo za stacjonatkę! Czekamy na więcej przeszkód :) A masz może hula-hoop? :P Też byłoby przydatne :)

    OdpowiedzUsuń